sobota, 26 grudnia 2009

Lód – Władimira Sorokina

Lód

Powieść Lód to moje pierwsze spotkanie z twórczością Władimira Sorokina i to podobno nie najszczęśliwszy przypadek, bo książka ta według niektórych krytyków nie należy na najlepszych dzieł tego pisarza. Mnie jednak, pomimo początkowych wątpliwości, spodobała się ta opowieść z gatunku fantasy.

Książka przedstawia pesymistyczną wizję ziemskiego świata i ludzi, określonych tu jako żywe trupy, maszyny z mięsa. Absolutna większość mieszkańców naszej planety to chodzące trupy. Rodzą się martwi, żenią się z martwymi, rodzą martwych, umierają; ich martwe dzieci rodzą nowe trupy i tak z pokolenia na pokolenie. Są to ludzie, którzy potrafią mówić tylko ustami. I nigdy nie przemówią sercem. A świat widzą oczami i tylko oczami. Świat widziany sercem jest inny. Natomiast sama Ziemia to planeta, która zakłócała Kosmiczną Harmonię. (…) I rozwijała się niczym szpetny guz nowotworu.

Reprezentantami tego świata w książce Sorokina są dresiarze, ćpuny, złodzieje, prostytutki i ich alfonsi, biznesmeni, faszyści, nacjonaliści i komuniści. Żyją wyłącznie tym co biologiczne, namacalne, przyziemne. Są wulgarni, odrażający, źli. Gdyby słownictwo, jakiego używają na codzień, zostało pozbawione wulgaryzmów, musieliby chyba porozumiewać się językiem migowym. W tym momencie nasuwa się pytanie, a gdzie tu fantastyka? Ta wizja, jest być może nieco przejaskrawiona, ale wcale nie odbiega od rzeczywistości, którą możemy zaobserwować wokół siebie. Każdy z nas mógłby wskazać jakąś maszynę z mięsa, która nie potrafi przemawiać sercem.

Jest i fantastyka. Na ziemi żyje określona ilość uśpionych w ludzkiej powłoce wybrańców, którzy wiedzą, czym jest język serca i wiedzą, czym jest miłość. Prawdziwa Boska Miłość. Ta miłość jest ogromna jak niebo  i piękna jak Światłość Pierwotna. Wybrańców trzeba jednak obudzić, uświadomić im, że dotychczas żyli jak maszyny z mięsa, jak żywe trupy. Do ich obudzenia niezbędny jest tytułowy lód, który w rzeczywistości nie jest zwykłą zamarzniętą wodą. Jego historia związana jest z katastrofą tunguską…….

Twórczość Sorokina wywołuje liczne kontrowersje, powieść Lód też nie jest od nich obca. Sam kilkakrotnie miałem odłożyć książkę zniesmaczony wieloma scenami i dialogami. Ale w końcu do mnie dotarło, że obsceniczny wulgaryzm, pornografia i cały pokazany tu brud nie jest przypadkowy. Sorokin jest obrazoburcą nie stroniącym przed żadnymi, nawet najbardziej wulgarnymi, wyuzdanymi, odrażającymi środkami wyrazu. Było to dla mnie kolejne, ciekawe spotkanie z literaturą rosyjską i na pewno nie ostatnie. Sorokin napisał też powieść Bro, której akcja poprzedza Lód oraz książkę 23000, stanowiącą kontynuację Lodu.

Było to również moje kolejne spotkanie z eKsiążką. Pozycję tę zakupiłem w formie elektronicznej w księgarni Virtualo i przeczytałem na swoim czytniku.

Władimir Sorokin – Lód, tytuł oryginału Лёд, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2004, tłumaczyła Agnieszka Lubomira Piotrowska, ISBN 83-7414-055-0, objętość 364 strony.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...