środa, 9 grudnia 2009

Człowiek zwany Biurkiem

Człowiek zwany biurkiem

Człowiek zwany biurkiem” Niżeja Podpisanego to zbiór opowiadań na poprawę nawet najbardziej zdołowanego i destrukcyjnego nastroju. W 48 krótkich opowiadaniach autor ze świetnym satyrycznym wyczuciem wyśmiewa absurdy otaczającego nas świata, przy czym niektóre z tych opowiadań są tak krótkie, że właściwie można je nazwać fraszkami lub krótkimi żarcikami literackimi.

W niektórych opowiadaniach występują postaci, których nazwiska i profesje oraz kontekst sytuacyjny, w jakim się pojawiają, mogą sugerować analogie do pewnych osób z życia publicznego w naszym kraju. Jest tu dużo skojarzeń, neologizmów i gry słów. To zdecydowanie dodaje smaczku opowiadaniom nazwanym przez Podpisanego ćwierćabsurdalnymi. Podtytuł ten jest jak najbardziej na miejscu, bo rzeczywiście jest tu ćwierć absurdu, a całą reszta to naga prawda o nas. Wszystko to pokazuje, że Niżej Podpisany jest sprawnym obserwatorem świata i z jeszcze większą wprawą obnaża jego nonsensy.

Jest to naprawdę dobra satyra na smutne jesienne wieczory lub dobry początek dnia. Codziennie rano na rozpoczęcie pracy jedno opowiadanie przy porannej kawie i dobry humor zagwarantowany na cały dzień. Moim ulubionym opowiadaniem jest opowiadanie “Zemsta przedziałka” ze Stradiwariuszem Cieślakiem w roli głównej oraz “Byty śródpośladkowe”, w którym gra kapela rockowa o nazwie Zespół Czyn Oddolny w składzie: Lolo “Uryna” Ścierański, Paweł “Bolec-Sto” Giza, Tyrmand “Bieguna” Biegański oraz Yrek “Jeszcze-Jeszcze” Ćwelas-Nowak. Do opowiadań dodano Arcydzieła Słowogwałtu, na które składają się Księga przysłów cynicznych i aspołecznych, Zakola absurdu, oraz Słowniczyna, z której między innymi można się dowiedzieć kto to jest chamo sapiens.

Na uwagę zasługuje to, że występujący pod frapującym pseudonimem autor jest propagatorem pisania, publikowania i udostępniania eBooków w sieci. Jego blog jest w znacznej mierze poświęcony tej idei. “Człowiek zwany biurkiem” jest pierwszą książką, którą kupiłem i przeczytałem w formie e-papierowej i muszę przyznać, że pomimo przywiązania do zapachu farby drukarskiej i widoku grzbietu książki tradycyjnej w swojej biblioteczce, ostatecznie dojrzałem do zakupienia czytnika eKsiążek.

Do Niżeja Podpisanego też jeszcze powrócę, w kolejnych opowiadaniach, bo kiedy deficyt promieni słonecznych coraz bardziej dokucza, rośnie zapotrzebowanie na dobry, w tym przypadku ćwierćabsurdalny, humor.

Niżej Podpisany - “Człowiek zwany biurkiem – opowiadania ćwierćabsurdalne”, Wydawnictwo Indigo, Warszawa 2007, Projekt okładki (zdjęcie wyżej) Niżej Podpisany, ISBN 978-83-924481-0-5, EAN 9788392448105, Objętość 151 stron.

2 komentarze:

  1. Do e-booków podchodzę dosyć sceptycznie - z 'nietradycyjnych' książek zdecydowanie preferuję audiobooki.
    Ale Twój wpis zachęcił mnie do zapoznania się z twórczością Niżej Podpisanego, więc przed chwilą wszedłem na jego stronę i ściągnąłem pierwszą próbkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja korzystam z e-booków raczej ze względów technicznych związanych z małym wyborem książek w księgarniach w mojej okolicy. Jest to zwykle dobre rozwiązanie, gdyż ta forma książki jest coraz częściej stosowana ale moim zdaniem i tak nic nie zastąpi wersji papierowej.
    A co do wpisu; właśnie szukałam jakiejś fajnej książki na jesienną chandrę. Dziękuję za podpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń