Nie mogę dłużej biernie słuchać o tym, co ekscelencje z sejmowych ław wyczyniają z polską kulturą. Jak można w ogóle dopuścić do siebie myśl o szukaniu oszczędności poprzez skazywanie Radiowej Dwójki i TVP Kultura na powolną wegetację, która w końcowym efekcie doprowadzi do likwidacji jedynych w Polsce całkowicie niekomercyjnych stacji. Dlaczego politycy w pierwszej kolejności chcą obcinać fundusze stacjom, które są ostatnimi miejscami w tym kraju, w których można obcować z wielką muzyką, wielką sztuką, wielką twórczością, które świadczą o naszej kulturze, naszym człowieczeństwie, podczas gdy utrzymuje się stacje (podobno też publiczne) promujące programy z tzw. gwiazdami na lodzie, czyli wypchanymi silikonem kretynkami o poziomie inteligencji na poziomie sałaty.Ludzie, którzy chcą zlikwidować w eterze jedyną enklawę wysokiej kultury, jaką jest Radiowa Dwójka, kierują się podobno rachunkiem ekonomicznym i tzw. procentowym udziałem w rynku. No bo przecież wszelkiego rodzaju stworzonka w stylu Dody, Frytki, Rutowicz etc. przyciągają reklamodawców i całe rzesze kibiców z piwem w jednej i pilotem w drugiej ręce. Prawda jest jednak taka, że wysoka kultura nie promuje małych ludzi, politycznych miernot bez wykształcenia i autorytetu, karierowiczów bez moralności i poczucia wstydu, trzeciego garnituru i popłuczyn po piątym parzeniu, którymi wypełnione są po brzegi parlamentarne korytarze. Takich pseudobohaterów narodowych, którym Chopin kojarzy się co najwyżej z butelką wódki, słowo "książka" ze spisem telefonów, a "teatr" z wiecem wyborczym, pokazują jedynie tabloidy i portale zawodowo zajmujące się skandalami obyczajowymi.
Dlatego właśnie zabierają pieniądze Radiowej Dwójce, bo tam możecie posłuchać powieści w odcinkach, wielkich twórców literatury światowej, tam możecie na żywo i za darmo posłuchać koncertów z największych sal koncertowych na świecie, tam możecie na bieżąco przeżywać emocje towarzyszące między innymi Międzynarodowym Konkursom Chopinowskim i świetnym festiwalom, jak „Warszawska Jesień”, „Pieśń Naszych Korzeni”, „Wratislavia Cantans”, „Sacrum Profanum”, „Misteria Paschalia”, „Chopin i jego Europa”, Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena oraz z Festiwal Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju. Możecie posłuchać słuchowisk i spektakli, wysłuchać ludzi, których już nie ma wśród nas, a którzy współtworzyli polskość, europejskość, wielką kulturę.
Gdyby tam można było posłuchać wywiadów z gwiazdami sejmowych kuluarów, biznesmenami z immunitetem poselskim, którzy weszli do polityki, żeby zapełnić sobie notes z kontaktami. Gdyby tam promowano święcących triumfy kryminalistów, którzy w świetle prawa są nietykalni bo mają immunitety i członkami faszystowskich organizacji, którzy zasiadają w spółkach państwowych. Gdyby tam mogli wygłaszać swoje tyrady lizusy władzy i związani z nią poplecznicy promujący swoją nową sieć komórkową – wówczas znalazły by się pieniądze na utrzymanie takiej stacji.
Dlatego popieram protest środowisk twórczych w tej sprawie, popieram wszystkich artystów i twórców oraz wszystkich ludzi ceniących wielką kulturę, sympatyków i obrońców Radiowej Dwójki i TVP Kultura, którzy chcą utrzymać przy życiu te ośrodki. I apeluję, żeby każdy kto może pisał o tym na wszystkich możliwych łamach, czy to wirtualnych, czy w formie papierowej. Jeśli nie zaprotestujemy, pozostanie nam powrót do jaskiń.
Umieszczony na portalu Radiowej Dwójki list do słuchaczy można przeczytać tutaj.





3 komentarze:
Zgadzam się z Tobą. Nie wyobrażam sobie, że nie będzie Radiowej Dwójki i TVP Kultury. Płacę abonament, bo od 17 zł miesięcznie nie zbiednieję.
tak jest. nie dopuscmy do tego by jacys debile zabrali nam tą dozę kultury..
Przecież TVP KULTURA i Radiowa Dwójka to obecnie jedyne dostępne dla wszystkich źródło kultury w Polsce!
Nie wyobrażam sobie, że w przyszłości nie mogę posłuchać wieczorem przed zaśnięciem "Dwójki"...
Wstaw komentarz